było?
2009okna na światy
Ana - Siostrzana Dusza :*design by gingery
2009-06-30 18:23:11 >> w niewoli czasu
chciałabym zatopić się w nicości,
rozpłynąć we mgle,
ale kurwa jest(em) przywiązana do drzewa
a ktoś ciągle trzyma mnie
za rękę i nie mogę jej odgryźć.
bo kocham i jestem przeklęta.
jak długo można umierać w sobie?
czy kiedyś otrząsnę się z popiołu
i odlecę...
jak feniks,
jak czarny anioł z odrąbanymi skrzydłami.
takiego sms-a miałam wysłać do Ciebie Ewo, Mój Szalony Kapeluszniku, ale ostatecznie wylądował tu, może kiedyś go przeczytasz.
"(...) och...Kochaj mnie, niech krew w żyłach zagotuje się,
och...Kochaj mnie, niech zmysły nasze przekręcą się,(...)
Pieprz mnie, niech włosy łonowe uginają się,
och...Pieprz mnie, niech nasza miłość nie skończy się (...)"
skomentuj (0)
2009-03-08 14:27:20 >> ... sen ...
Czy to co przytrafiło się Śpiącej Królewnie było nieszczęściem? Może stara wróżka wcale nie była zła? Może chciała ją uchronić przed tym, co miało ją spotkać po szesnastych urodzinach? Tylko kto by jej uwierzył? Kto by uwierzył, gdyby powiedziała, że nadejdzie taki dzień, gdy przybędzie piękny młodzieniec na białym rumaku i zgwałci nieświadomą brutalności życia Królewnę? Dlatego musiała udawać złą wróżkę. Dała maleńkiej Królewnie dar, w dniu szesnastych urodzin ukłuje się wrzecionem i umrze. Będzie na zawsze czysta, nieskalana, odda ostatnie tchnienie z uśmiechem na twarzy. Niestety inna wróżka, która była na tyle młoda, by nie widzieć zagrożenia w przyszłym życiu Królewny, złagodziła czar. Księżniczka nie umrze, zaśnie na sto lat. Czy ta historia ma szczęśliwe zakończenie? Po stu latach gwałciciel już nie żyje. Ale czy napewno nie udało mu się zakraść do komnaty? A może na świat przyszedł następny... Przecież Królewna wciąż ma szesnaście lat, a przepowiednia jeszcze się nie wypełniła.
Stuletni sen ... Jak cudownie byłoby tak śnić. Zasnąć zanim nadejdzie Zło i obudzić się w ramionach Szczęścia. Na tym, czy na innym świecie.
Sen to wytchnienie. Marzenia, które choć na chwilę stają się rzeczywistością.
Czy po stuletnim śnie przeszłość się zatrze a piękne senne obrazy będą bardziej rzeczywiste niż brudne wspomnienia?
skomentuj (0)
2009-01-04 20:40:33 >> Alicja
Znowu Alicja. Tym razem Piekary.
"Śniło mi się, że umarłem, i obudziłem się szczęśliwy. Potem zdałem sobie sprawę, że to był tylko sen. Wtedy uczucie euforii gdzieś zginęło, zastąpione tępym porannym bólem, do którego zdołałem już przywyknąć przez te wszystkie lata."
Zadziwiające, że czasem bardziej trzyma nas przy życiu myśl o śmierci, niż nadzieja na wspaniałą przyszłość.
skomentuj (1)
2008-12-03 10:06:15 >> Zniewolona
Zniewolona
a wolna tak jak jeszcze nigdy
dziwne uczucie
podobne do tego, którego już kiedyś doświadczyłam, ale wtedy wolna nie byłam, to było duszące złem uczucie, bardzo niebezpieczne i bardzo nie moje, wyniszczające, nie dające wyboru, nie pozwalające na własny, pełen strachu oddech, uczucie bezczucia nie pozwalające uciec, skakałam z okna jedynie w myślach...
TO jest inne
tak przyjemnie rozpływające się w bezpieczeństwie, czułości, miłości
świadomość, że mam wybór
świadomość, że w każdej chwili mogę powiedzieć "nie", nawet jeśli będzie najbardziej absurdalnym i nielogicznym słowem, zostanie wysłuchane
jestem wolna jak ptak płynący w przestworzach
jestem wolna jak wiosenny ciepły deszcz
jestem wolna jak JA
jestem dzięki Tobie
jestem dla Ciebie
jestem w Tobie
jestem Twoja
jestem JA
Kocham jak jeszcze nigdy
Zniewolona
Wolna
skomentuj (2)
2008-11-27 12:59:34 >> pluszowe serce na dnie słoika
ciemno zimno
duszno
gdzie....
biegam w kółko
obijam się o szklane ściany w coraz większej panice
skomentuj (0)
2008-11-26 15:56:51 >> dobrze?
Czy to źle? Mieszać przeszłość z teraźniejszością?
Nie da się tego rozdzielić... choć tak bardzo by się pragnęło. Tyle czasu minęło. A wciąż powraca to, co powinno zostać za żelaznymi wrotami duszy.
Tyle czasu minęło... A jednak z lustra spogląda wciąż ta sama dziewczyna.
- To ja? To wciąż jestem ja? Ta sama ja?
No... może błysk w jej oku nieco silniejszy. Ina nie potrzebuje już małej buteleczki, z której pociągnie porządnego łyka i pyk! znika za gęstą kurtyną złudnego uśmiechu.
- Osiem miesięcy...Mrrr...
Namiętnie zamruczała wpatrzona w świetliste oczy przyszłości.
skomentuj (2)
2007-07-19 02:05:30 >> niefizycznie
Równe, precyzyjne kreseczki. Nabrzmiałe czerwienią.
Jaśniejące najczystszą bielą.
Kreseczka przy kreseczce.
Spokojne. Mocne.
Przedramiona.
Wewnętrzna strona
rąk, ud.
Boli?
-Chciałabym.- powiedziała na głos w pustym pokoju.
-Chciałabym... ale już nie mogę. Nigdy.
-Czy to zawsze będzie już we mnie? - spytała.
Jak klątwa.
Chcieć a nie móc.
Nie chcieć a myśleć.
I nie umieć tego wytłumaczyć.
Myśleć, znaczy zrobić.
Zrobić to ulga. Ułuda. Ale ulga.
Myśleć to ból.
Niefizyczny.
-Nie chcę wyobrażenia przekładać na czyny. - przed oczami duszy ma ostrze rozlewające miłe ciepło.
-Nie!!! - boli....
Ale wytrwa. Pomimo tego co było i tego co chce trwać w niej. Wytrwa... i uśmiechnie się do Ciebie. Z głębi serca. Tak prawdziwie. Bez słowa utuli.
skomentuj (2)